Wesele kuzyna cz.1
Pół dnia zajmowałam łazienkę najpierw dokładna depilacja stópek, później golenie rączek wszystko musi być gładkie, no i cipeczka przede wszystkim powinna być gotowa na tak doniosłe wydarzenie rodzinne, jakim był ślub kuzyna Piotra. Wreszcie stary kawaler znalazł panne, które chciała mu dawać tyłka, biedaczek pewnie nie ruchał kilka lat, a uprawiał tylko seks przez telefon. Chwile poruszałam w pochwie palcem, znów mokra, wiem jestem niewyżyta! Włożyłam białe majteczki, zwabną cieniutka sukieneczkę do kolan, popatrzyłam na siebie w lustrze, ten biustonosz był tak cienki, że prześwitywały mi suty, co mi tam nie ma już czasu na poprawki! W kościele ziewałam, później czekałam pół godziny w kolejce na życzenia aż wreszcie czas na wesele! Usiadłam jak najdalej od rodziców, naprzeciw mnie miała dwóch przystojnych kolegów, ciągle trzymali wzrok w moich piersiach jakby nie widzieli moich porno na komórki w necie, ale specjalnie nie poprawiałam stanika. Byłam w swoim żywiole w tańcu dorwałam kuzyna Piotra, ukradkiem pakowałam mu do ucha język niby gratulując pięknej żony specjalnie przybliżałam się do jego fiuta trąc tyłkiem, miałam szczytny cel dać panu młodemu ostatnią gorącą noc!
Related posts: