Niespodziewany lodzik
Marzena była moją kumpelką od 4 lat, znaliśmy się jak łyse konie. Pewnego dnia poszliśmy się przejść po starówce, był koniec lata, ale przyuliczne lodziarnie dalej funkcjonowały, Marzena puściła mi oczko i zapytała z uśmiechem „może lodzika?” Odpowiedziałem „Jasne!” z figlarnym uśmiechem. Kupiliśmy lody i dalej szliśmy rozmawiając i liżąc je. Zaczęło się ściemniać zapytałem żartobliwie „no i co z moim zapowiadanym lodzikiem?” “Mówisz, masz!” Odpowiedziała z pewnością na twarzy a ja się roześmiałem „myślisz, że żartuję?” Po tych słowach pociągnęła mnie za rękę w kierunku ciemnego zaułku, przykucnęła uśmiechnęła się, zdjęła mi spodnie i majtki i wzięła się do dzieła. Robiła to tak dobrze jak suki przez sex telefon. Chwilowe zaskoczenie zmieniło się w przyjemność. Ciągnęła go wspaniale, doskonale wiedziała, co i jak robić. Nigdy w swoim życiu nie miałem tak spontanicznego i zajebistego loda. Lizała go od nasady aż po sam koniuszek żołędzia, animacje ero to przy tym, pikuś, jęczałem z rozkoszy, jaką dawały mi jej usta, patrzyłem jak kutas znika w jej słodkiej buzi. Wystrzeliłem prosto w jej gardło, połknęła wszystko, co do kropelki. Nałożyłem spodnie i wyszliśmy z zaułku dużo się śmiejąc i dalej rozmawiając. Długo nie zapomnę tego wypadu na lody.
Brak podobnych wpisów